.Kopiowanie tekstów oraz prywatnych fotografii autora tylko za jego zgodą!

niedziela, 21 sierpnia 2011

Namioty

Przez całą historię wojskowości przewija się namiot,w różnym kształcie ,wielkości i kolorze.
Od wielkich pawilonów dowódców do lichych płacht BPP. (Biedna Pierdolona Piechota).

W ciągu ostatnich kilku lat wędrowania lub obozowania doszedłem do kilku wniosków.
Nie posiadając taborów , targanie ze sobą jakich kolwiek namiotów jest totalnym idiotyzmem.
Obozując w miesiącach jesienno-zimowych w namiocie bez żródła ciepła jest ...bez sensu.Zwłaszcza że na zewnątrz w większości przypadków płonie ognisko:)
Co zatem?
Współcześnie uzywane w "rekonstrukcji" namioty są zbyt duże do przenoszenia na własnych grzbietach,natomiast zbyt małe aby w nich rozpalić ogień (jak w tipi)
Dobrym więc rozwiązaniem jest użycie płaszczy wojskowych z których można szybko wykonać osłonę od wiatru,deszczu itp.Co więcej ,z kilku płaszczy budujemy całkiem przytulny obóz.
Do wykonania takiego "bieda namiotu" potrzebujemy płaszcza,kilku kamieni,kilku rzemieni,kilku kołków (śledzie) oraz trzy patyki  jako stelarz ( zamiast poprzecznego możemy użyć włóczni) .Zamiast włóczni czy drewnianej poprzeczki możemy użyć liny.
Tego typu namioty przewijają się w ikonografi europejskiej przez wieki.Patent jest tak prosty że wykozystanie go przez armie jest rzeczą zupełnie naturalną.
Co więcej użycie płaszcza wełnianego zapewnia komfort odpoczynku.Nieprzemakalność i nieprzepuszczalność wiatru jest tu rzeczą priorytetową...i sprawdza się na pięć.
Po rozmontowaniu "namiotu" nadal używamy go jako płaszcza (część wody strzepujemy z jego zewnętrznej strony) wewnętrzna powinna pozostać sucha.Jeżeli nawet płaszcz jest kompletnie przemoczony,to mokra wełna nie ziębi w porównaniu do lnu czy bawełny.
Poniżej kilka przykładów takich namiotów:

6th century Vienna Genesis manuscript
10th century Psychomachia
15th century
17th century
17th century
Kilkakrotnie używałem już tego typu schronienia i naprawdę zdało egzamin.Czy to wyprawa czy impreza stacjonarna-bez znaczenia.

6 komentarzy:

  1. Wiem, że post stary, ale mam pytanie odnośnie tego namiotu, tzn ilości płaszczy na jeden namiot. Czy jeden duży płaszcz, z którego zrobimy namiot tego typu, nie będzie za duży na jedną osobę podczas wyprawy? Czy może lepszym rozwiązaniem nie byłoby użycie dwóch płaszczy na namiot dwuosobowy?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden namiot=jeden człowiek=jeden płaszcz

      Usuń
    2. Tak to jest jak się pisze posty po nocach.

      Chodziło mi oczywiście o to:
      "czy jeden nawet duży płaszcz, nie będzie za mały na jedną osobę jako namiot?"

      Nie wyobrażam sobie namiotu, z którego wystają mi nogi czy głowa podczas snu, więc takie cudo powinno mieć min. 2mb wełny na 1,5m. Aczkolwiek wykminiłem już to sobie - czyżby złożenie go na pół (ostateczny wymiar 100x150) było odpowiedzią?

      Pozdrawiam jeszcze raz.

      Usuń
    3. To nie Hilton ,cieszysz się tym co masz.

      Usuń